Przychodzi córeczka do domu i chwali się mamie:
- Mamusiu, wszystkie dzieci umiały liczyć do 5-ciu, a ja do 10-ciu. Czy to dlatego, że jestem Blondynką??
- Tak córeczko. - odpowiada mama.
Przychodzi następnego dnia i mówi:
- Mamo, wszystkie dzieci umiały alfabet do "c", a ja do "e". Czy to dlatego, że jestem blondynką??
- Tak córeczko. - odpowiada mama.
Przychodzi w kolejny dzień zapłakana i mówi:
- Mamo, dzieci śmiały się, że mam duże piersi. Czy to dlatego, że jestem blondynką?
- Nie kochanie. To dlatego, że ty masz 14 lat, a one tylko 7.
     13
Mąż mówi do żony:
- Kochanie, dzisiaj w nocy strasznie chrapałem.
- Dlaczego?
- Miałem sen.
- Jaki znowu?
- Że się żenię.
- Z kim?
- Z tobą, kochanie.
- To ładnie jest tak warczeć na żonę?
     3
Do doktora przychodzi baba z pudłem pod pachą. Lekarz pyta:
- Co to za stare pudło?
- Panie doktorze, nie poznaje pan, że to ja.
     -14
Co mówi policjant który właśnie się skaleczył?
- Psia Krew!
     6
Blondynka: Ej ruda pożycz mi szampon!
Ruda: Przecież masz swój, nowy, widziałam jak kupowałaś!
Blondynka: Tak ale on jest do włosów suchych, a ja już je zmoczyłam.
     -2
Teściowa ochrzania synową:
- Co to ma być? Prasować nie potrafisz, gotujesz tak, że kot tego żreć nie chce, syn mój blady jak ściana, co z ciebie za żona? Ja w twoim wieku...
- Mamusia w moim wieku to trzeciego męża chowała.
     0
Grają trzy blondynki w karty.
Pierwsza blondynka mówi: as.
Druga blondynka mówi: żołądź.
Trzecia blondynka mówi: dzwonek.
Na to pierwsza mówi: to ja otworze!
     9
Zebra odwiedza farmę i spotyka tam zwierzęta.
- Witaj jestem zebra, a ty kim jesteś?
- Jestem krowa.
- A co ty robisz jem trawę i daję mleko.
- OK
Mówi zebra i idzie dalej, spotyka konia.
- Cześć jestem zebra, a ty kim jesteś?
- Jestem koń.
- A co ty robisz?
- Pomagam gospodarzowi: ciągnę wóz, pomagam orać ...
- OK
Mówi zebra i wchodzi do obórki, a tam spotyka byka.
- No cześć jestem zebra.
- Siemka
- A ty co robisz?
Na to byk.
- No wiesz zdejmij piżamkę to ci pokarzę.
     -6
W ciemnościach podczas seansu filmowego słychać podniesiony głos kobiety - blondynki:
- Niech pan zabiera łapy!
Po chwili:
- Nie, nie pan, tylko ten po lewej.
     1
Katechetka pyta Jasia:
- Kto zbudował Arkę?
- No... Eee...
- Bardzo dobrze! Piątka.
     25