Co mówi ksiądz po ślubie informatyka?
- Pobieranie zakończone
     42
Statek uległ katastrofie. Jedyny pasażer, który ocalał, siedział pod palmą i obgryzał kość. Obgryzioną rzucił na stos innych kości.
W tym samym momencie dostrzegł ekipę ratunkową.
Ekipa ratunkowa stanęła jak wryta. Byli w szoku, widząc stos obgryzionych, ludzkich kości i siedzącego obok mężczyznę. Najwyraźniej zjadł współpasażerów! Widząc przerażenie w ich oczach, mężczyzna spuścił głowę i rzekł zawstydzony:
- Tak, to prawda... Zjadłem ich wszystkich. Ale nie osądzajcie mnie pochopnie! Chciałem żyć! Cóż złego jest w tym, że chciałem żyć?
- Nie będę cię osądzał - odrzekł dowódca ekipy. - Nie ma w tym nic złego, że chciałeś przeżyć. Ale ten statek rozbił się wczoraj!
     24
W związku z tym, że zagraża nam ptasia grypa, ZUS informuje, iż Narodowy Fundusz Zdrowia nie posiada środków na leczenie. Wobec powyższego prosimy nie brać ptaszka do buzi.
     27
Lekarka w karetce do kobiety :
- Co tak naprawdę panią w dżungli zaatakowało ? Wąż czy drapieżny ssak ?
- Nic z tych rzeczy, pani doktor .
- To może pajak ? Czarna Wdowa ?
- O, czarna wdowa, dobrze ją pani określiła . Jest brunetką, męża wykończyła, a na mnie kichnęła . To moja teściowa .
     161
Nauczycielka na lekcji:
- Dzieci, podajcie mi jakieś zwierzę na "sz".
Jasiu woła:
- Szczypawka!
- Dobrze, a zwierzę na "d"?
Jasiu znowu:
- Druga szczypawka!
- W prządku, a jakieś na "cz"
Jasiu:
- Czyżby jeszcze jedna szczypawka?
     72
Mąż:
- Gdybyś nauczyła się gotować, moglibyśmy obyć się bez kucharki!
Żona:
- Gdybyś nauczył się odpowiednio mi dogodzić, moglibyśmy obyć się bez ogrodnika!
     84